Trochę zaniedbałem wpisy na tym blogu a to z powodu prowadzenia jeszcze innych witryn no i trochę dlatego, że na lato temat lekko przysechł ale ostatnie rewelacje w tym temacie nie mogą pozostać bez komentarza.
- Jest rzeczą prawdopodobną, że w miarę jak badamy rozprzestrzenianie się wirusa na terytorium USA, będziemy znajdować przypadki wcześniejsze od już nam znanych – powiedział agencji AFP szef amerykańskiego Ośrodka Zwalczania i Prewencji Chorób (CDC) Scott Bryan.
Natomiast według piątkowego „Wall Street Journal” pierwszy przypadek świńskiej grypy odkryto w San Diego, w Kalifornii, niedaleko granicy Meksyku, w dniu 3 marca. Chorym był 10-letni chłopiec. Lekarze z CDC potwierdzają wykrycie wirusa A/H1N1 w wymazie pobranym od zarażonego chłopca, przyznają również, że między rokiem 2005 a wybuchem epidemii w 2009 spotkali się już z 12 przypadkami zachorowań na terenie USA. Fakty mówią za siebie ale najlepiej wszystko zwalić na biednego Mexa przecież i tak nikt mu nie uwierzy i żeby nie dziennikarze to prawdopodobnie sprawa została by zatuszowana. Ale że administracja amerykańska ma tupet jak młot pneumatyczny to stwierdzili cyt. „CDC ogłosiło, że wirus A/H1N1 nie jest aż tak groźny, jak się wydawało. ” Świetnie więc możemy spać spokojnie ja lecę pod kołderką dobranoc.
Ulubione
Kategorie
Poznaj