Co się dzieję?
Od kilku dni świat obiega wiadomości o wyjątkowej ekspansji wirusa “nowej grypy” na terenie Ukrainy.
Wczoraj w Kijowie premier Julia Tymoszenko poinformowała opinię publiczną o decyzji rządu która wprowadza kwarantannę na terenie 9 okręgów w zachodniej części Ukrainy przy granicy z Polską. Zostają odwołane wszystkie imprezy masowe co obejmuje również seanse kinowe. Zresztą poczytajcie sami na interii
O co chodzi?
No właśnie o co chodzi? Tak naprawdę okazuje się że zmarła “tylko” jedna osoba zarażona wirusem A/H1N1 i to z powodu powikłań po owej grypie a nie samego wirusa a zakażonych jest 11 osób. W całej Ukrainie w ostatnich tygodniach na powikłania pogrypowe zmarło około 30 osób (mówimy tu o zwykłej grypie) a na świecie rocznie umiera na nie dziesiątki tysięcy ludzi. Poco całe to zamieszanie, straszenie pandemią i robienie ludziom wody z mózgów? Przecież środki, które są wydawane na bezpodstawne alarmy i sianie histerii można by wydać na edukację prewencyjną społeczeństwa czy dotację do ciągle drogich szczepionek przeciw wirusom.
Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o władzę.
Jak się okazuje cały ten szum Ukraiński podnieśli kandydaci do wyborów na prezydenta które mają odbyć się już w Styczniu.
Za interią
“Jeden z kandydatów na prezydenta, były minister obrony Anatolij Hrycenko zaapelował już do prezydenta Wiktora Juszczenki i rządu premier Julii Tymoszenko o skierowanie do akcji ratowniczej lekarzy wojskowych i polowych szpitali.
Były szef administracji Juszczenki Wiktor Bałoha nawołuje wręcz do wprowadzenia na Ukrainie zachodniej stanu wyjątkowego. To właśnie w tym regionie odnotowano dotychczas najwięcej przypadków śmiertelnych. Bałoha zarzucił jednocześnie władzom, że ukrywały przed obywatelami fakt wybuchu epidemii.
W związku z zaistniałą sytuacją dzisiaj w Kijowie odbędzie się nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony. Zwołał je prezydent Juszczenko, który zapowiedział także, iż tego dnia wygłosi orędzie do narodu.”
Świat się boi, ludzie panikują, dziennikarze mają o czym pisać a politycy rozgrywają swoje małe szwindlowane partyjki wyborczych szachów. Żałosne. Ciekawe, że jakoś nikt nie histeryzuje z powodu tysięcy umierających z głodu w Afryce.
Grypa górą ciekawe co będzie dalej?
