Archiwum z Listopad 2009

Humor i zaraza XXI w

czwartek, 26 Listopad 2009

W całym tym świńsko-grypowym szaleństwie pocieszające może być to że są jeszcze osoby które potrafią zdobyć się na odrobinę humoru. Obecnie określenie “świński kawał” nabrało nowych znaczeń i dostało rumieńców. Jak to mówią obraz jest wart tysiąca słów.

swinska_grypa

Na początek gwiazdor i niezły maho w roli przyjemniej świnki imho
 ma wielkie szanse na rolę w folwarku zwierzęcym.
swinska-grypa-objawy
To może być jeden z objawów świńskiej grypy
albo trening do równie wielkiej roli co nasz macho. 

Puchatek świńska grypa
I na koniec coś co najbardziej chwyta za serce
ale taka jest prawda niektórzy muszą nas opuścić.

Co tu dużo gadać duch w narodzie nie zamiera i to jest pozytywna nuta.

Jak macie jakieś inne ciekawe “świńskie dowcipy” to zapraszam do komentarzy.

Marketing wirusowy i to dosłownie :)

poniedziałek, 16 Listopad 2009

Jak wszyscy rozumni przedstawiciele naszego gatunku  wiedzą tysiące razy więcej ludzi umiera na powikłania po grypie sezonowej niż po świńskiej, zakażeni nią  stanowią promil wszystkich chorych na grypę.

Kiedyś uczono w marketingu że należy rozpoznać potrzebę u klienta a potem skutecznie ją zaspokoić obecnie panuje moda na sztuczne wywoływanie potrzeby i jej błyskawiczne zaspokojenie. No cóż może być lepszego jak walka o zdrowie i życie? Wystarczyło zrobić mega zamieszanie odpowiednio nazwać wirusa i już. Nie wyszło z ptasią grypą bo i szczepionki jeszcze nie było i ptaki raczej wszyscy lubią no to mamy świńską grypę. Świnia stworzenie pogardzane -choć większość nie zdaje sobie sprawy że schabowe z kapustą bez niej były by sojowe- stanowiące synonim brudu, perfidii i złośliwości więc idealny materiał na wroga. Samą świnią nie bardzo da się ludzi straszyć ale już wirus pochodzący od tego paskudnego stworzenia nadaje się na straszaka jak nic. Ludzie na całym świecie trzęsą portkami i maseczkami a producenci szczepionek śmieją się do rozpuku na pięknych słonecznych wyspach gdzie jedynie  udar i poparzenia im grożą. Ewentualnie kac gigant. O szczepionkach na grypę już mówi się od dawna lekarze prosili błagali, firmy sponsorowały szczepienia pracownikom a ludki miały to w nosie, co się na jakąś zwykłą grypę będą szczepić i tak koncerny farmaceutyczne biedziły się jak tu ludziom wcisnąć ten wspaniały produkt a tak proszę na świńską i owszem natychmiast całe państwa będziemy szczepić. Ciekawe kiedy się okaże, że przez masowe szczepienia wirus tak zmutował , że już nie ma przed nim ratunku?