Jak wszyscy rozumni przedstawiciele naszego gatunku wiedzą tysiące razy więcej ludzi umiera na powikłania po grypie sezonowej niż po świńskiej, zakażeni nią stanowią promil wszystkich chorych na grypę.
Kiedyś uczono w marketingu że należy rozpoznać potrzebę u klienta a potem skutecznie ją zaspokoić obecnie panuje moda na sztuczne wywoływanie potrzeby i jej błyskawiczne zaspokojenie. No cóż może być lepszego jak walka o zdrowie i życie? Wystarczyło zrobić mega zamieszanie odpowiednio nazwać wirusa i już. Nie wyszło z ptasią grypą bo i szczepionki jeszcze nie było i ptaki raczej wszyscy lubią no to mamy świńską grypę. Świnia stworzenie pogardzane -choć większość nie zdaje sobie sprawy że schabowe z kapustą bez niej były by sojowe- stanowiące synonim brudu, perfidii i złośliwości więc idealny materiał na wroga. Samą świnią nie bardzo da się ludzi straszyć ale już wirus pochodzący od tego paskudnego stworzenia nadaje się na straszaka jak nic. Ludzie na całym świecie trzęsą portkami i maseczkami a producenci szczepionek śmieją się do rozpuku na pięknych słonecznych wyspach gdzie jedynie udar i poparzenia im grożą. Ewentualnie kac gigant. O szczepionkach na grypę już mówi się od dawna lekarze prosili błagali, firmy sponsorowały szczepienia pracownikom a ludki miały to w nosie, co się na jakąś zwykłą grypę będą szczepić i tak koncerny farmaceutyczne biedziły się jak tu ludziom wcisnąć ten wspaniały produkt a tak proszę na świńską i owszem natychmiast całe państwa będziemy szczepić. Ciekawe kiedy się okaże, że przez masowe szczepienia wirus tak zmutował , że już nie ma przed nim ratunku?
Zgadzam się z t opini jest to najprawdopodobniej czysta manipulacja i granie na ludzkim strachu i naiwności. To jest przerarzajce.